Przejdź do głównej zawartości

Piękno męskiej przyjaźni w świecie ogarniętym chaosem wojennym- "Odsiecz" Roberta F. Barkowskiego

 

            Niesamowicie cenię sobie książki, mające oprócz dobrze stworzonej fabuły, akcent edukacyjny. Dlatego bardzo chętnie sięgam po książki historyczne. Historia to moja pasja od lat, nie chwaląc się, naprawdę sporo wiem w tej dziedzinie, ale jeżeli mogę dowiedzieć się więcej, to niesamowicie duży dla mnie plus. I za to właśnie cenię sobie twórczość Pana Roberta F. Barkowskiego.

            Autor wybiera na swoje powieści czasy naprawdę nam odlegle, „Odsiecz”, jego najnowsza powieść historyczna opowiada o losach przyjaciół żyjących za panowania Bolesława Chrobrego. W Budziszynie zostaje podpisana ugoda pomiędzy Bolesławem Chrobrym, a cesarzem Henrykiem II, kończąca wieloletnią wojnę. Dla Gromosława, Czambora, Bernarda i Randulfa wcale jednak nie nastają spokojne czasy. Czworo przyjaciół zostaje wysłanych w misję przez księcia Bolesława. Mają udać się do kraju Obdorytów pogrążonego w wojnie domowej. Ich władca Mścisław prosi o wsparcie. Przyjaciele wyruszają więc na kolejną misję, po drodze natrafiając na wiele przeszkód, uczestnicząc w wielu bitwach, czy potyczkach. Mają też dodatkowe zadanie uratowania mniszek z terenów objętych walkami. Muszą nie tylko poradzić sobie z zamieszkami wywoływanymi przez pogańskich Lutyków, ale także ratować chrześcijan. Wykazują się nie tylko odwagą, ale także sprytem i podstępem. Czy te cechy im wystarczą, żeby wykonać z powodzeniem zlecone zadanie? Czy uda im się z tej przygody wyjść bez szwanku? Czym tak naprawdę jest ta ich wyprawa? Jakie zagrywki polityczne się za nią kryją? Czy przyjaciele będą musieli ponieść jakieś straty? Kim jest tajemniczy rycerz Żelenta, przyjaciel władców? No i najważniejsze pytanie, jaka przyszłość czeka ich samych w tak trudnym świecie ogarniętym wojną, gdzie śmieć czyha na każdym rogu?

Książka naprawdę wciągająca, ale momentami trudna. Tyle nazw do zapamiętania, nowości, to może zniechęcać, ale ja to akurat potraktowałam jako punkt wyjścia do zdobycia dodatkowej wiedzy i wertowałam Internet, szukając informacji na temat np. nazw plemion słowiańskich, zamieszkujących Połabie, takich jak Redarzy, Obodryci, Lutycy. Autor daje nam więc wspaniałą lekcję na temat Połabia, regionu, gdzie długo zwyczaje pogańskie przeciwstawiały się rozwojowi chrześcijaństwa. No i kolejny plus za świetnie zarysowaną postać kobiecą. Matylda, żona Gromisława, nie jest tylko posłuszną i uległą partnerką zajmującą się dziećmi. To prawdziwa waleczna księżniczka. Nie boi się stanąć do walki na czele rycerzy. Ale zachowuje przy tym całą swoją kobiecość.

Bohaterowie mają swoje zalety, jak i swoje słabości, ale najważniejsza jest przyjaźń, która łączy całą czwórkę, widać to na każdej nieomal karcie książki.

            Jeżeli lubicie więc niebanalne książki, mające walory edukacyjne, opowiadające o przyjaźni, miłości i ludzkich słabościach, to na pewno „Odsiecz” przypadnie Wam do gustu. Także wystarczy po nią sięgnąć i zanurzyć się w świecie raczkującego chrześcijaństwa na ziemiach polskich i słowiańskich, próbującego zwalczyć za wszelką cenę te zwyczaje pogańskie i wierzenia, które panoszą się na Połabiu


.


Tytuł: Odsiecz

Autor: Robert F. Barkowski

gatunek: powieść historyczna

liczba stron:320

@wydawnictwo_novaeres

#wydawnictwonovaeres #zaczytani

książka dostępna na Zaczytani.pl: Odsiecz. Powieść historyczna z czasów piastowsk... — Robert F. Barkowski




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieści połabskie"- daj się porwać magii średniowiecznego Połabia

                 Robert F. Barkowski i wydawnictwo Novea Res zapraszają nas w książce „Opowieści połabskie” do odległych czasów średniowiecznych. Autor w kilku swoich opowiadaniach przedstawia nam region mocno zapomniany, jeżeli chodzi o rozwój naszego kraju, czy naszej kultury- Połabie. Ja sama nigdy na przykład nie słyszałam o nim w szkole, dopiero całkiem niedawno odkryłam istnienie tej kiedyś słowiańskiej krainy, przy okazji czytania o Bitwie pod Cedynią w 972 roku. Dzięki autorowi możemy ten piękny region poznać dokładnie. Ta na poły magiczna, tajemnicza kraina wabi nas i kusi, zachęca do jej poznania. Oczywiście wiele przytaczanych historii to są wydarzenia fikcyjne, ale spotkacie w tych opowiadaniach również postacie historyczne, znane z kart kronik. Autor zaprasza nas na Połabie, w okresie pomiędzy IX, a XII wiekiem, kiedy ten region był jeszcze słowiański. Próbujące się przebić na tych terenach chrześcijaństwo, wiara w czary, wróżby, czy w dawnych bogów, zapomniane t

"Pokuta"- poznaj cienką granicę między miłością, a nienawiścią

                  Zdarzają wam się książki, po których czujecie niedosyt? Takie rozczarowanie, ale nie złą jakością książki, raczej niedopowiedzeniami, nie do końca wyjaśnionymi sytuacjami? To właśnie uczucie towarzyszyło mi po odłożeniu „Pokuty” Łukasza Łuszczki. Lektura mną wstrząsnęła, wywołała wiele emocji, ale brakowało mi pewnego rozbudowania niektórych wątków, stąd ten mój niedosyt czytelniczy.                Ela i Rafał, wchodzący dopiero w pierwsze relacje damsko męskie znajdują nad brzegiem Sanu tajemniczy dziennik. Ela, jako wielbicielka poezji, a szczególnie Baczyńskiego, jest zafascynowana zapiskami. Czytając kolejne strony, odrywa, że autorem jest Marta, ucząca się kiedyś w tym samym liceum, młoda i zdolna artystka. Ela postanawia dowiedzieć się więcej na temat autorki. Prosi więc o pomoc polonistkę, która uczyła kiedyś Martę. Dowiaduje się, że Marta, zaraz po tym, jak odniosła sukces ze swoją sztuką teatralną, urodziła dziecko i popełniła samobójstwo. Im więcej poznaj

Czytające dziecko:)

  Jak powiedział kiedyś Albert Einstein „Logika zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia może zaprowadzić Cię wszędzie”. Pamiętajmy o tych słowach w kontekście wychowywania swoich dzieci. Owszem, klocki rozwijają wyobraźnię przestrzenną, puzzle uczą cierpliwości, kolorowanki dokładności, zabawa lalkami ułatwia wchodzenie w relacje międzyludzkie (czasami:D), ale nic nie rozwija wyobraźni bardziej u dziecka niż czytanie. Pozwólcie więc, by książka towarzyszyła dzieciom od pierwszych dni. Najpierw będą ją gryzły, śliniły, potem chciały wyrywać kartki. Sama mam w swojej biblioteczce pamiątki po „okresie niemowlęcym” dziewczynek. Książka „ Cień wiatru” z brakującymi stronami, bo Hania je wyrwała, czy wycięte kwadraciki w okładce 3 części przygód o komisarzu Froście (naszego Remika), bo Basia miała akurat nożyczki w ręce.. Czytamy wieczorami, kiedyś głównie ja, czasami bawimy się w podział na role, np.. „Mamo, ja będę czytać Puchatka”, a teraz one bardziej czytają mnie,