Przejdź do głównej zawartości

Posty

Genialny thriller autorstwa Izabeli Janiszewskiej- "Ludzie z mgły"

                 Ach, jak ja uwielbiam historie, których czytanie wywołuje u mnie ciarki, a rzeczywistość miesza się z elementami na poły fantastycznymi, czy wręcz magicznymi. I do ostatniej strony czytelnik nie ma pojęcia, czy chodzi w nich o brutalną rzeczywistość, czy o działanie jakiś potężnych i złych magicznych mocy. Moimi mistrzami w takim gatunku thrillera grozy są Francuzi- Jean Christophe Grange, Maxime Chattam, czy Bernard Minnier, ale muszę śmiało przyznać, że nasz rynek polski też może się poszczycić talentem na miarę tej trójcy. Izabela Janiszewska w swojej najnowszej książce „Ludzie z mgły” udowadnia, że jest niesamowicie utalentowaną pisarką, mogącą śmiało mierzyć się ze światowymi sławami. Udało jej się stworzyć prawdziwe dzieło, od którego nie sposób się oderwać.                Podlaskie Sinice to małe miasteczko, którego mieszkańcy opowiadają sobie legendy o tajemniczej mg...

Przyjaźń w toksycznej odsłonie- "Manipulantka"

            Zdarzają Wam się książki, które ciężko zakwalifikować pod dany gatunek literacki? Pewnie tak i wiecie co? To też jest fantastyczne w literaturze, bo nie zawsze trzeba podążać za utartym schematem. Dlatego bawią mnie czasami komentarze krytykujące książkę, „ bo nie zmieściła się w jakimś gatunku”. Niedawno w moje ręce trafiła „Manipulantka” autorstwa Soni Rosy ( czyli tak naprawdę cudownej Katarzyny Misiołek) i właśnie przy niej natrafiłam na taki komentarz, że „miał być thriller psychologiczny, a nie jest”. Książkę pochłonęłam i może faktycznie nie jest to typowy thriller psychologiczny, ale dla mnie to genialnie napisana książka, zawierająca elementy thrillera, niesamowicie bogata w problemy dotykające współczesność.           Anna I Iwona, pochodzące z dwóch różnych światów, poznają się w pracy i zaprzyjaźniają. Z pozoru łączy je wspólna historia. Obie są po rozwodzie, obie wychowują nastoletnie córki i o...

"Korona w złocie i w krwi" fenomenalna kontynuacja opowieści o jednym z najpotężniejszych średniowiecznych rodów

                 Uwielbiam Panią Renatę Czarnecką, jej talent do zgrabnego łączenia faktów historycznych z fikcją zachwycił mnie już parę lat temu, dlatego każda jej książka to dla mnie prawdziwa literacka uczta. „Dwa królestwa jedna krew” to była dla mnie niesamowita lektura, ponad rok jednak przyszło mi czekać na kontynuację jednej z moich ulubionych powieści historycznych. Na szczęście ten czas szybko zleciał i mogłam z powrotem powrócić na dwa dwory królewskie, ten w miarę stabilny i spokojny w Budzie, jak i ten drugi w Neapolu, nieobliczalny i nieprzewidywalny. „Korona w złocie i krwi” to opowieść o jednym z najpotężniejszych europejskich rodów- Andegawenach, którzy obecni byli nieomal w każdym kraju europejskim. To z tego rodu w końcu pochodziła Jadwiga, żona Władysława Jagiełły, jedna z najbardziej znanych polskich władczyń i kobieta koronowana na króla.                Wyprawa wojen...

"Martwa cisza"- 4 tom sagi Elżbiety Gizeli Erban- Polska przed wybuchem Powstania Styczniowego

                 Okres przed wybuchem Powstania Styczniowego należy chyba do moich najbardziej ulubionych. Mało w której epoce panowały w Polsce tak skrajne nastroje. Polacy podzieleni byli na obozy. Jedni za wszelką cenę chcieli walczyć o niepodległy kraj, nie biorąc pod uwagę totalnego braku przygotowania do takowej walki, inni ciągle przeżywali klęskę powstania listopadowego, w którym stracili bliskie osoby i woleli nie wszczynać kolejnego powstania, a jeszcze inni, chociaż zdawali sobie sprawę z bezsensowności kolejnego zrywu narodowego, jednakże wychowani w patriotycznym duchu, wiedzieli, że będą musieli wziąć w nim udział. I te różnorakie nastroje przepięknie przedstawia Pani Elżbieta Gizela Erban w serii „Kochankowie burzy”.                „Martwa cisza” to już czwarta część tej cudownej serii i tak samo wciągająca, jak poprzednie. Nina zostaje żoną swojego ukochanego hrabiego Klonowi...

Pierwsza miłość Zygmunta Starego- "Miłość i tron" Anny J. Szpielak

                 Zastanawiacie się czasami nad tym, kim tak naprawdę byli znani królowie, królowe, czy ludzie, którzy zapisali się na kartach naszych dziejów? Ja bardzo często i dlatego bardzo mnie cieszy to, że coraz więcej powieści historycznych pojawia się na naszym rynku czytelniczym. Bo dzięki nim możemy się dowiedzieć, jacy mogli nasi przodkowie być, co czuć i jakimi emocjami się kierowali, nawet jeżeli ich zachowania są w dużej mierze wynikiem wyobraźni autora. Ciekawią mnie także bohaterowie drugorzędni, tacy, którzy gdzieś tam są wspominani na kartach historii, jednak tak naprawdę niewiele o nich wiadomo. To naprawdę cudowne, że coraz więcej autorów to właśnie te „szare eminencje” wybiera jako głównych bohaterów swoich książek, ocalając ich w ten sposób od zapomnienia. Jako wielbicielka historii już kilkakrotnie natrafiałam w różnych powieściach, czy innych źródłach na informacje o pierwszej miłość Zygmunta Starego- Katarzynie ...

Piękna opowieść o zakazanej miłości- "Łabędź" Sylwii Trojanowskiej

                 Przyznam się, że unikam ostatnio książek o tematyce wojennej. Mam czasami takie momenty przesytu pewnymi klimatami, więc szukam odskoczni. Postanowiłam jednak zrobić wyjątek i przeczytać „Łabędzia” Sylwii Trojanowskiej, bo ta książka po prostu mnie przyzywała. Stała dzielnie na półce i czekała na swoją kolej, ale tyle razy mój wzrok na nią padał, że musiały mieć w tym udział jakieś magiczne moce. I po lekturze mogę potwierdzić, że to magia pióra autorki mnie przyzywała z kart swojej książki. I chociaż faktycznie książek opowiadających o okresie przedwojennym, czy wojennym jest mnóstwo, to jednak autorka wyróżnia się ciekawym stylem, fabułą, która wciąga i tym klimatycznym tłem społecznym, świetnie obrazującym sytuację polityczno- społeczną w przededniu wybuchu wojny.                Anna Łabędź marzy o byciu pielęgniarką. Planuje więc wyjechać z rodzinnego Fordonu do Warszawy...

Miłość w cieniu gilotyny- genialne "Niebo nad Paryżem" Małgorzaty Niemtur

                 Ależ uwielbiam odkrywać czytelnicze perełki i Wam takowe polecać! Ubóstwiam książki historyczne, jako romanistka zaś kocham wszystko, co ma związek z Francją, musiałam więc sięgnąć po „Niebo nad Paryżem” Małgorzaty Niemtur. I oczywiście przepadłam. Ta książka ma w sobie dokładnie to wszystko co powinna mieć świetna powieść historyczna, ciekawą i burzliwą historię w tle, wciągającą fabułę, wątki romantyczne i polityczne, jak i barwnych bohaterów.           Lisette Pelletier przygotowuje się do wyjazdu do Paryża. Kończy pracę guwernantki w arystokratycznej rodzinie, bo jej podopieczna ma wyjść za mąż. Jednak w przeddzień ślubu Claire de Chauvel znika, zostawiając Lisette lakoniczny liścik i przepraszając w nim rodzinę za swoje zachowanie. Na prośbę państwa de Chauvel, Lisette wyrusza za młodą kobietą do Paryża. Rok 1793 jest jednak bardzo burzliwy, jak i niebezpieczny. Na swojej drodze kobi...